POZNAJ MNIE I MOJĄ PRACĘ
Profesjonalne wsparcie
Od 2000 r. pracujÄ™ wspierajÄ…c ludzi w ich rozwoju. SpecjalizujÄ…c siÄ™ w pomaganiu klientom w rozwiÄ…zywaniu ich problemów.
Zależy mi na tym, by moi klienci pracowali tak umysłem, jaki i sercem.
Korzystam z wielu modeli i technik pracy od coachingu przez psychoedukacje do terapii traumy.
Psychologią a w zasadzie jej rolą w życiu pierwszy raz zainteresowałam się, kiedy po raz pierwszy zdiagnozowano u mnie guza nadnercza. Miałam wtedy 24 lata. Kilka miesięcy po operacji, trudne wydarzenia w moim życiu nabrały tempa.
Straty jakich doświadczałam, odcisnęły się na moim zdrowiu.
W tym czasie w tragicznym wypadku zginÄ…Å‚ mój mąż, a niedÅ‚ugo po tym, po ciężkiej chorobie pożegnaÅ‚am najpierw mamÄ™ a potem tatÄ™ - oboje zmarli na nowotwór. Rok po Å›mierci taty sama zostaÅ‚am zdiagnozowana onkologicznie. Rak pÅ‚uca - diagnoza nie dawaÅ‚a wielkich nadziei na dÅ‚ugie i szczęśliwe życie.
SzukaÅ‚am wiec możliwoÅ›ci i wskazówek - dajÄ…cych nadziejÄ™ na powrót do zdrowia.
Wiedziałam co nie działa - towarzyszyłam rodzicom w ich drodze.
PoszukiwaÅ‚am wiec wzorców, czy przykÅ‚adów wyzdrowienia - a kiedy ich nie znalazÅ‚am,
obiecałam sobie, że jeśli wyzdrowieję, stanę się taką latarnią dla innych.
​
I tak wprowadzone zmiany w życiu, techniki i praktyki, a przede wszystkim nastawienie i praca nad emocjami,
staÅ‚y siÄ™ gÅ‚ównym polem moich zainteresowaÅ„, którym wspieraÅ‚am proces leczenia.
Podjęte działania okazały się skuteczne. Wierzyłam, że istnieje możliwość wyzdrowienia.
Ludzie zaczęli prosić mnie o pomoc we własnej drodze a i ja chetnie wspierałam ich procesy powrotu do zdrowia.
Stało się to gruntem dla moich dalszych działań i pełnoetatowego zajęcia.
Wykształcenie i uprawnienia
Od 2000 r. pracujÄ™ wspierajÄ…c ludzi w ich rozwoju. SpecjalizujÄ…c siÄ™ w pomaganiu klientom w rozwiÄ…zywaniu ich problemów.
Zależy mi na tym, by moi klienci pracowali tak umysłem, jaki i sercem.
Korzystam z wielu modeli i technik pracy od coachingu przez psychoedukacje do terapii traumy.
Psychologią a w zasadzie jej rolą w życiu pierwszy raz zainteresowałam się, kiedy po raz pierwszy zdiagnozowano u mnie guza nadnercza. Miałam wtedy 24 lata. Kilka miesięcy po operacji, trudne wydarzenia w moim życiu nabrały tempa.
Straty jakich doświadczałam, odcisnęły się na moim zdrowiu.
W tym czasie w tragicznym wypadku zginÄ…Å‚ mój mąż, a niedÅ‚ugo po tym, po ciężkiej chorobie pożegnaÅ‚am najpierw mamÄ™ a potem tatÄ™ - oboje zmarli na nowotwór. Rok po Å›mierci taty sama zostaÅ‚am zdiagnozowana onkologicznie. Rak pÅ‚uca - diagnoza nie dawaÅ‚a wielkich nadziei na dÅ‚ugie i szczęśliwe życie.
SzukaÅ‚am wiec możliwoÅ›ci i wskazówek - dajÄ…cych nadziejÄ™ na powrót do zdrowia.
Wiedziałam co nie działa - towarzyszyłam rodzicom w ich drodze.
PoszukiwaÅ‚am wiec wzorców, czy przykÅ‚adów wyzdrowienia - a kiedy ich nie znalazÅ‚am,
obiecałam sobie, że jeśli wyzdrowieję, stanę się taką latarnią dla innych.
​
I tak wprowadzone zmiany w życiu, techniki i praktyki, a przede wszystkim nastawienie i praca nad emocjami,
staÅ‚y siÄ™ gÅ‚ównym polem moich zainteresowaÅ„, którym wspieraÅ‚am proces leczenia.
Podjęte działania okazały się skuteczne. Wierzyłam, że istnieje możliwość wyzdrowienia.
Ludzie zaczęli prosić mnie o pomoc we własnej drodze a i ja chetnie wspierałam ich procesy powrotu do zdrowia.
Stało się to gruntem dla moich dalszych działań i pełnoetatowego zajęcia.
Wieloletnie doświadczenie
Od 2000 r. pracujÄ™ wspierajÄ…c ludzi w ich rozwoju. SpecjalizujÄ…c siÄ™ w pomaganiu klientom w rozwiÄ…zywaniu ich problemów.
Zależy mi na tym, by moi klienci pracowali tak umysłem, jaki i sercem.
Korzystam z wielu modeli i technik pracy od coachingu przez psychoedukacje do terapii traumy.
Psychologią a w zasadzie jej rolą w życiu pierwszy raz zainteresowałam się, kiedy po raz pierwszy zdiagnozowano u mnie guza nadnercza. Miałam wtedy 24 lata. Kilka miesięcy po operacji, trudne wydarzenia w moim życiu nabrały tempa.
Straty jakich doświadczałam, odcisnęły się na moim zdrowiu.
W tym czasie w tragicznym wypadku zginÄ…Å‚ mój mąż, a niedÅ‚ugo po tym, po ciężkiej chorobie pożegnaÅ‚am najpierw mamÄ™ a potem tatÄ™ - oboje zmarli na nowotwór. Rok po Å›mierci taty sama zostaÅ‚am zdiagnozowana onkologicznie. Rak pÅ‚uca - diagnoza nie dawaÅ‚a wielkich nadziei na dÅ‚ugie i szczęśliwe życie.
SzukaÅ‚am wiec możliwoÅ›ci i wskazówek - dajÄ…cych nadziejÄ™ na powrót do zdrowia.
Wiedziałam co nie działa - towarzyszyłam rodzicom w ich drodze.
PoszukiwaÅ‚am wiec wzorców, czy przykÅ‚adów wyzdrowienia - a kiedy ich nie znalazÅ‚am,
obiecałam sobie, że jeśli wyzdrowieję, stanę się taką latarnią dla innych.
​
I tak wprowadzone zmiany w życiu, techniki i praktyki, a przede wszystkim nastawienie i praca nad emocjami,
staÅ‚y siÄ™ gÅ‚ównym polem moich zainteresowaÅ„, którym wspieraÅ‚am proces leczenia.
Podjęte działania okazały się skuteczne. Wierzyłam, że istnieje możliwość wyzdrowienia.
Ludzie zaczęli prosić mnie o pomoc we własnej drodze a i ja chetnie wspierałam ich procesy powrotu do zdrowia.
Stało się to gruntem dla moich dalszych działań i pełnoetatowego zajęcia.

„Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu“.






